Technologie

Mikroplastik w wodzie: co naprawdę wiemy, a czego jeszcze nie

Zespół WODOSFERA, Zielona Góra · · 6 min czytania

Mikroplastik znaleziono w wodzie z kranu, w wodzie butelkowanej, w żywności i w powietrzu. Światowa Organizacja Zdrowia uważa, że na podstawie dostępnych danych nie ma podstaw do alarmu, ale wiedza ma duże luki – zwłaszcza w przypadku najmniejszych cząstek. Poniżej porządkujemy fakty i wyjaśniamy, które metody filtracji zatrzymują cząstki o danej wielkości.

Mikroplastik i nanoplastik – o jakich rozmiarach mowa

Pojęcia te opisują drobiny tworzyw sztucznych różnej wielkości. W badaniach często przyjmuje się taki podział:

  • mikroplastik – cząstki od 5 milimetrów do 1 mikrometra (µm),
  • nanoplastik – cząstki mniejsze niż 1 µm.

Ta rozpiętość jest ogromna – największe drobiny mikroplastiku są kilka tysięcy razy większe od granicy nanoplastiku. Dlatego większe cząstki da się zatrzymać zwykłym filtrem mechanicznym, a do najmniejszych potrzebne są membrany.

Skąd się biorą? Według przeglądu WHO najczęściej wskazywane drogi to zanieczyszczenie środowiska odpadami z tworzyw, osiadanie cząstek z powietrza oraz procesy produkcji i przetwarzania. Coraz częściej bada się też rolę opakowań.

Co ustaliła WHO w 2019 i 2022 roku

W 2019 roku WHO opublikowała pierwszy raport poświęcony mikroplastikowi w wodzie pitnej. Najważniejsze wnioski:

  • na podstawie ograniczonych danych mikroplastik w wodzie pitnej nie wydaje się stanowić zagrożenia dla zdrowia przy obecnie spotykanych poziomach, choć potrzebne są dalsze badania,
  • cząstki większe niż 150 µm najprawdopodobniej nie są wchłaniane przez organizm, a wchłanianie mniejszych uznano za ograniczone,
  • w przypadku najmniejszych cząstek, w tym nanoplastiku, wchłanianie może być większe, ale danych jest bardzo mało,
  • WHO podkreśla, że priorytetem w uzdatnianiu wody pozostaje usuwanie drobnoustrojów chorobotwórczych i szkodliwych chemikaliów, a ograniczanie zanieczyszczenia plastikiem przyniesie korzyść i środowisku, i ludziom.

W 2022 roku WHO wydała szerszy raport o narażeniu na mikro- i nanoplastik z żywności, napojów i powietrza. Uznano w nim, że dane są zbyt ograniczone, by przeprowadzić pełną ocenę ryzyka, a wyniki poszczególnych badań trudno porównywać, bo stosują różne metody. Autorzy wskazali, że jak dotąd jest niewiele dowodów na szkodliwe działanie u ludzi, ale sprawa pozostaje niewyjaśniona. Mimo to zalecili ograniczanie narażenia, np. przez mniejsze zużycie plastiku i lepszą gospodarkę odpadami.

Uczciwe podsumowanie: nie ma dowodów, że mikroplastik z wody szkodzi zdrowiu, ale nie ma też pewności, że jest obojętny. Rozsądne jest ograniczanie narażenia bez wpadania w panikę.

Woda z kranu czy z butelki

W 2024 roku zespół z Uniwersytetu Columbia opublikował w czasopiśmie PNAS badanie wody butelkowanej z użyciem nowej techniki mikroskopowej, która „widzi” cząstki do około 100 nanometrów. W trzech popularnych w USA markach znaleziono średnio około 240 tysięcy fragmentów plastiku na litr (od ok. 110 do 370 tysięcy). Około 90% z nich stanowił nanoplastik.

To liczby, które robią wrażenie, ale trzeba je czytać ostrożnie:

  • badano tylko trzy marki z jednego rynku,
  • zidentyfikowane rodzaje tworzyw stanowiły tylko część wszystkich wykrytych nanocząstek – pochodzenia reszty nie ustalono,
  • badanie nie odpowiada na pytanie o wpływ na zdrowie – autorzy sami przyznają, że toksyczność nanoplastiku jest wciąż słabo poznana.

Co ciekawe, wśród zidentyfikowanych cząstek był nie tylko PET, z którego robi się butelki, ale też poliamid. Badacze przypuszczają, że może on pochodzić z plastikowych filtrów używanych do oczyszczania wody przed butelkowaniem. Pokazuje to, że źródłem cząstek może być również sam proces przygotowania i pakowania wody. Szerzej porównujemy obie opcje w artykule woda butelkowana czy filtrowana.

Czy mikroplastik ma limit w przepisach

Obecnie nie. W polskim rozporządzeniu o jakości wody do spożycia z 2026 roku nie ma wartości granicznej dla mikroplastiku. Na poziomie UE trwa etap zbierania danych i ujednolicania metod pomiaru, bo bez tego nie da się rzetelnie ustalić normy. To też powód, dla którego warto podchodzić z dystansem do reklam obiecujących „wodę wolną od mikroplastiku” – trudno to rzetelnie zmierzyć nawet w laboratorium.

Filtracja według wielkości cząstek

Filtry działają jak sita o różnej gęstości. Im mniejsze pory, tym drobniejsze cząstki zatrzymują, ale też tym większego ciśnienia i lepszego przygotowania wody potrzebują. Orientacyjne wielkości porów dla membran podaje amerykańskie CDC (dla filtra mechanicznego przyjęliśmy typowy wkład 5 µm):

Rodzaj filtracjiOrientacyjna wielkość porówCo zatrzymuje (w uproszczeniu)
Filtr mechaniczny (wkład sznurkowy, polipropylenowy)np. 5 µm (wkład wstępny)piasek, rdzę, większe drobiny, w tym większy mikroplastik
Mikrofiltracjaok. 0,1 µmpierwotniaki, część bakterii, drobny mikroplastik
Ultrafiltracja (UF)ok. 0,01 µmbakterie, pierwotniaki, część wirusów; nie zatrzymuje rozpuszczonych chemikaliów
Odwrócona osmoza (RO)ok. 0,0001 µmdrobnoustroje i większość substancji rozpuszczonych

W praktyce wygląda to tak:

  • Filtr mechaniczny to pierwszy stopień, który chroni instalację i kolejne wkłady. Większe fragmenty plastiku też zatrzyma, ale na nanoplastik jest za „rzadki”. Więcej o tym w tekście o filtrach mechanicznych.
  • Membrany ultrafiltracyjne mają pory mniejsze niż 1 µm, więc fizycznie są w stanie zatrzymać dużą część drobnych cząstek. Nie zmieniają przy tym składu mineralnego wody.
  • Odwrócona osmoza ma najgęstszą membranę z wymienionych. Z punktu widzenia rozmiaru porów to najdokładniejsza bariera dostępna w domu. Jak działa krok po kroku, wyjaśniamy w artykule jak działa odwrócona osmoza.

Uczciwie trzeba dodać, że brakuje niezależnych, ustandaryzowanych testów skuteczności domowych filtrów właśnie wobec nanoplastiku – nie ma jeszcze nawet jednolitej metody jego pomiaru. Dlatego zamiast obiecywać konkretne procenty, mówimy o fizycznej zasadzie: cząstka większa niż pory membrany nie powinna przez nią przejść, pod warunkiem że membrana jest sprawna i wymieniana na czas.

Co możesz zrobić już dziś

  1. Ogranicz wodę z jednorazowych butelek, jeśli woda w kranie jest dobrej jakości – to zgodne z zaleceniem WHO, by zmniejszać zużycie plastiku.
  2. Do picia i gotowania używaj wody z kranu, jeśli jest dobrej jakości, a w razie potrzeby filtruj ją w punkcie poboru.
  3. Wymieniaj wkłady w terminie. Zatkany lub zużyty wkład pracuje gorzej niż nowy.
  4. Dobierz filtr do realnego problemu. Jeśli w wodzie jest żelazo, kamień czy bakterie, to zwykle one są ważniejszym powodem uzdatniania niż mikroplastik.

Najczęstsze pytania

Czy gotowanie wody usuwa mikroplastik?

Nie ma podstaw, by tak twierdzić. Gotowanie służy przede wszystkim zabiciu drobnoustrojów. Cząstek stałych nie usuwa – do tego potrzebna jest filtracja.

Czy dzbanek filtrujący zatrzymuje mikroplastik?

Zależy od konstrukcji wkładu. Według CDC filtry dzbankowe często zawierają węgiel aktywny, a ich głównym zadaniem jest poprawa smaku i zapachu wody. Jeśli zależy Ci na zatrzymaniu bardzo drobnych cząstek, lepiej sprawdzają się membrany. Porównanie znajdziesz w artykule dzbanek czy odwrócona osmoza.

Czy mikroplastik w wodzie jest groźny dla dzieci?

WHO nie stwierdziła zagrożenia przy obecnych poziomach, ale wskazała na brak danych, szczególnie o nanoplastiku. W sprawach zdrowia dziecka zawsze warto porozmawiać z pediatrą.

Jeśli chcesz wiedzieć, jaka woda płynie w Twoim kranie i czy w ogóle potrzebujesz dodatkowej filtracji, możemy zrobić bezpłatny test wody u Ciebie na miejscu. Na tej podstawie doradzimy rozwiązanie dopasowane do rzeczywistych parametrów, a nie do medialnych nagłówków.

Źródła

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani wyników badania wody. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem.

Chcesz wiedzieć, co jest w Twojej wodzie?

Zbadamy Twoją wodę za darmo i dobierzemy rozwiązanie. Działamy w Zielonej Górze i okolicach.

Czytaj też